Praca Anglia

Category :

Opiekunka osób starszych nie tylko w Niemczech

angliaprac5Kiedy zdecydowałam się poszukać pracy w charakterze opiekunki osoby starszego byłam przekonana, że taką prace znaleźć mogę tylko w Niemczech. Tymczasem już po dwóch dniach trafiłam na ofertę pracy w Anglii. Niezmiernie mnie to ucieszyło, bo praca była w zawodzie do jakiego wykonywania posiadam kwalifikacje i doświadczenie, a jednocześnie w kraju w którym jestem w stanie się porozumieć, bo angielski nie jest mi obcy tak jak niemiecki. Bez wahania wyjechałam i dziś jestem opiekunką w prywatnym domu opieki nad seniorami. Kocham swoją pracę, jestem z ludźmi i czuje się im potrzebna. Cieszy mnie że mogę przy okazji dobrze zarabiać. Nie mogę narzekać ani na zarobki w Anglii ani tez na warunki. Prócz pensji mam darmowe zakwaterowanie, urlop itp. Zawsze mogę do rodziny w Polsce przyjechać. Ostatni raz byłam na święta, już niebawem planuję tygodniowy pobyt. Wyjechałam z Polski z premedytacją, nie wiedziałam co mam ze sobą począć. Prace jakie mi oferowano w kraju były głównie bezpłatne, a jednak potrzebuję środki do życia. Głodowa renta jaka mi przysługuje nie wystarczała nawet na opłaty. Tutaj mogę pracować na tyle ile mi sił wystarcza jak i ile mi potrzeba i się chce. Czuję że żyję. Wszystkim osobom w wieku starszym, a które czują się na siłach do pracy i maja na to czas wyjazd do Anglii, gdzie można miło spędzić czas i jeszcze dodatkowo dorobić. Wyjechać można zarówno na pojedynczy kontrakt, jak również na stałe. Ja wyjechałam tylko na kilka miesięcy i postanowiłam zostać na kolejne kilka, czy wrócę, muszę to przemyśleć, gdyż jest mi tu całkiem dobrze, praca mi odpowiada, zaprzyjaźniłam się z pensjonariuszami, szefostwo jest ze mnie zadowolone.

Categories: praca w Anglii

Grunt to doświadczenie

angliaprac4Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Gdy po raz pierwszy wyjeżdżałem do Anglii za pracą, jechałem kompletnie w ciemno, miałem co prawda jakiś kontakt do znajomego od mojego kolegi, jednak była to dla mnie obca osoba, która i tak nie miała dla mnie pracy. Na szczęście były to czasu, gdy wystarczyło wylądować w Londynie by od razu praca na ciebie czekała. Chwyciłem się pierwszej z brzegu pracy przy ogrodnictwie a dokładnie podlewaniu skwerów. Nie był to szał ale nie musiałem zużywać oszczędności jakie wziąłem ze sobą na zapas i czarną godzinę, jaka mogła nadejść. Eldorado mnie nie spotkało ale źle się nie miałem, już drugiego dnia znalazłem tanie lokum obok polskich rodzin. Wynająłem pokój i to mi musiało przynajmniej na początek wystarczyć. Rodzina w Polsce była przerażona tym co robię, dlaczego i czy się nie boję wciąż pytali. Nie miałem nic do stracenia. W Polsce niemal głodowałem, całą wypłatę musiałem poświecić na opłaty mieszkaniowe i dojazdy do pracy, to cóż mogło być gorszego? No właśnie. W Anglii mimo że początkowo było trudno bez znajomości, bliskich, kontaktu z Polską to ogólnie było ok. pierwszą wypłatę dostałem już po tygodniu bo to standard brytyjski, tygodniówka. Za ów tygodniówkę byłem w stanie zapłacić czynsz na miesiąc. Uśmiech na ustach wrócił, wreszcie poczułem się lepiej. W trzy miesiące odbiłem się od dna. Nie tylko wynająłem samodzielne mieszkanie ale i zaprosiłem rodzinę do Londynu, która została ze mną na stałe. Strasznie się z tego cieszę, teraz pracujemy w dwójkę i spłacamy polskie zobowiązania.

Categories: praca w Anglii

Braki w rzemieślnikach

angliaprac3Anglia bardzo mocno odczuwa braki w wykształceniu zawodowym Brytyjczyków. Firmom brakuje zarówno specjalistów jak i osób do prac o określonych umiejętnościach, krótko mówiąc rzemieślników. Braki dotyczą branży hydraulicznej, elektrycznej, elektrotechnicznej, telekomunikacyjnej itp. Niestety powoli także w Polsce ze świecą szukać kafelkarza, betoniarza czy szklarza, za to budownictwo się rozwija i wciąż powstają nowe osiedla, domy, biurowce. Będąc hydraulikiem z wykształcenia na polskim rynku pracy byłem telemarketerem, czasem sprzedawcą domokrążcą, aż w końcu odważyłem się wyjechać za granicę. Zdziwiłem się kiedy w agencji pracy tymczasowej zawstydziłem się podając zawód hydraulik, na co posypały się oferty pracy właśnie na hydraulika, nie na sprzątacza, czy magazyniera, ale na hydraulika. Co więcej kolega został paczkowym w UK i zarabia o jedną trzecią mniej niż ja, skromny hydraulik. Nie żałuję swojej decyzji o wyjeździe, czuję się wreszcie doceniony, nie zaś jak śmieć na polskim rynku. Wszystkim polecam taki wyjazd, zwłaszcza kiedy mają fach w ręku, i mimo to maja trudność z zatrudnieniem w kraju. W Wielkiej Brytanii na pewno znajdziecie pracę, bo potrzeba każdego, kto racy się nie boi i coś potrafi, najlepiej coś niewielkiego ale bardzo dobrze. Praktycznie na każdej budowie potrzebni są stolarze, glazurnicy, ślusarze, co więcej oferuje im się godziwe warunki pracy nieporównywalne z polskimi. Zarabiając po kilka tysięcy złotych, co najmniej cztery można myśleć o rodzinie, życiu. Fakt, że liczą się umiejętności, jednakże bez ukończonych kursów czy szkoły zawodowej też ciężko jest się przyjąć jako fachowiec.

Categories: praca w Anglii

Okazja do nauki języka

angliaprac2Wyjazd do pracy w Anglii w przeciwieństwie do emigracji na przykład do Grecji czy Włoch ma zasadniczą zaletę. To doskonała okazja do szlifowania angielskiego. Obcowanie w naturalnym środowisku angielskiego, wśród Brytyjczyków wpływa znacząco na poprawę znajomości języka, nawet jeśli nie stawiamy na to nacisku. Uczymy się najczęściej przy okazji, podczas towarzyskich spotkań jak i na własnych błędach. Oczywiście im więcej mamy kontaktu z językiem, tym lepiej. Nie zawsze jednak mamy możliwość podjęcia pracy wśród ludzi, kiedy nie za dobrze znamy angielski. Zazwyczaj na stanowisko sprzedawcy czy w obsłudze klienta koniecznym warunkiem jest dobra znajomość języka angielskiego. Niestety duża ilość Polaków przebywających w Anglii nie sprzyja nauce, bo nie trzeba się wysilać czy na zakupach czy w pubie, wszędzie można dogadać się po polsku. Jednak są też miejsca, zawody i firmy, gdzie bez angielskiego ani rusz. Taką właśnie pracę dostałam. Jestem asystentką biurową. Zajmuję się kalendarzem spotkań, umawiam je i odmawiam. Niezbędny jest mi angielski, na szczęście tylko komunikatywny. Bardziej skomplikowane wypowiedzi sprawiają mi jeszcze trudność, niemniej każdego dnia się uczę, tak w pracy, w czasie wolnym jak i wracając do domu siadam do książki, internetu i wkuwam kolejne słówka. Mama nadzieję, że ta nauka zaprocentuje na przyszłość. Już po kilku miesiącach widzę, ze mój angielski jest bardziej swobodny a słownik pełniejszy niżeli przed wyjazdem. Poza tym przełamałam wstyd, nieśmiałość, mówię i już, nie zastanawiam się czy poprawnie na co nie było mnie stać mieszkając w Polsce.

Categories: praca w Anglii

Praca w zawodzie

angliaprac1Mimo iż wiele osób jest przekonanych, że praca w Anglii to tylko praca na stanowiskach niewymagających, dla osób bez kwalifikacji i doświadczenia, to ja wyjechałem jako spawacz. Pracuję w zawodzie wyuczonym, w pracy w której mam sporo doświadczenia i którą lubię. Cenię sobie tę okazję, gdyż to dla mnie dużą przygoda. Kiedy wyjeżdżałem wydawało mi się to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Dostałem od razu umowę o pracę, co więcej firma pokryła mój dojazd i zakwaterowanie. Do tego otrzymałem do dyspozycji samochód służbowy, gdyż pracuję w kilku miejscach a budowy oddalone są od siebie po kilkadziesiąt kilometrów. Codziennie dojeżdżam do pracy prawie godzinę, która wliczona jest do czasu pracy. To zupełnie coś innego niż praca w Polsce. Pracując w zawodzie cieszę się, że mogę zdobywać kolejne doświadczenia. Wątpiłem w to, że mam szansę na prace w swoim zawodzie. Wszyscy znajomi przekonywali mnie, że w Anglii to co najwyżej mogę podjąć zatrudnienie jako kelner, kierowca, czy magazynier, a nie spawacz. Wierzyłem w siebie i udało się, a nie było to tak trudne za jakie wydawało mi się. Okazało się, że kluczowe w rekrutacji były moje kwalifikacje, w tym certyfikat spawalniczy oraz kurs bezpieczeństwa i higieny pracy. Dodatkowo pracodawca brał pod uwagę lata pracy jakie w Polsce pracowałem na stanowisku spawacza. Oczywiście musiałem przejść test znajomości angielskiego, bo bez tego to ani rusz, podejrzewam że nawet na stanowisku magazyniera jest wymagany język. Na miejscu okazało się, że na budowie pracuje sporo Polaków, nawet mój brygadzista. Mimo wszystko angielskiego używam na co dzień, nie z przyjemności a z konieczności.

Categories: praca w Anglii